leenk.info

w internetowej pajęczynie

Zawory

Nasz niesamowicie wyglądający wypadek na ostatnim górskim wyścigu, czyli inaczej mówiąc jak wjechać gościowi do stodoły

Bardziej doświadczeni kierowcy mogą nie zaprzątać sobie głowy takimi drobnostkami jak umożliwienie poprawnej pracy silnika. Powinien się skupić na dobrej pracy swojej osoby, oraz pracy swojego pilota. Nawiasem mówiąc kierowca musi mieć niesamowite zaufanie do swojego pilota. Facet obok siedzi i mówi Ci, że masz jechać 150, a Ty widzisz zakręt, tylko nie widzisz co za nim i musisz jechać. Zaufanie w tym sporcie to niesamowicie ważna sprawa. Nie wyobrażam sobie jazdy z kimś komu nie ufam. Ale nie o tym. Miało być o rajdzie i niestety naszym wypadku. Od razu mówię, że nikomu nic się nie stało. Już pisze jak to było. Jedziemy czwarty oes dnia drugiego, czyli ostatni, przed nami siedemnaście kilometrów ciężkiej szutrowej trasy. Pierwsza część oesu przebiegła w sumie bezproblemowo, w drugiej części zaczęły się psuć zawory. Mieliśmy podobną sytuację w tamtym roku. Samochód niby najnowsza specyfikacja, WRC, trzydziestoosobowy zespół mechaników, a tu pada taka, prowizoryczna zdawać by się mogło, rzecz - zawory. Zablokowało mi silnik przy 150 km/h. Możecie sobie wyobrazić? Jedziecie z taką prędkością, pilot mówi, że następny zakręt to nawrót, a tu siada silnik, a z nim wszystko, hamulce, wspomaganie kierownicy, wszystko. Poszliśmy prosto przez pole, wjechaliśmy gościowi do stodoły i zatrzymaliśmy się na kombajnie. Na nasze szczęście gościu zaparkował tyłem!

Tagi: zawory  armatura  zawór  przepustnica  przepustnice  hydrant  hydranty 

Artykuły o podobnej tematyce:
Armatura sanitarna
Blachy stalowe

Aktywność robotów sieciowych: Google: 18, MSN: 2, Yahoo: 46